czwartek, 15 stycznia 2015

Dyskretne zwycięstwa Boga

Może to i płytka refleksja, i zbyt uogólniająca, ale taki oto obraz tego świata wyłonił się mi z wydarzeń ostatnich miesięcy i lat.
Ludzie, póki w nich siły i witalność, krzyczą, biegają, dokazują, walczą o coś lub przeciw, nierzadko wojują nawet z Bogiem, albo przynajmniej dowodzą, że to oni rządzą, decydują, wpływają, że są "ostrzy jak brzytwa" lub mówią coś o "szwedzkim stole dla księdza".

środa, 14 stycznia 2015

Róbmy swoje

Jezus powiedział do Szymona i Andrzeja: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi"(Mk 1,17).

Podział ról jest jasny:

Uczniowie mają iść za Jezusem (nie przed), mają Mu zaufać, dać się poprowadzić, być posłusznymi nawet, gdy nie rozumieją Mistrza.

wtorek, 13 stycznia 2015

Je suis un enfant de Dieu

Unikam na tym blogu gorących, politycznych tematów, ale czasem się po prostu nie da. Nie da się i już. Co więcej, nie da się nie iść pod prąd, nawet, jeśli z prądem idzie czteromilionowa demonstracja jak ta we Francji.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Bo do życia potrzebne jest mydło, sól i nafta

I jeszcze jedno afrykańskie wspomnienie.
Gdy byłam pierwszy raz w Djouth (w tej wiosce we wschodnim Kamerunie, o której istnieniu nawet google maps nie wiedzą), to przekonałam się, że człowiek do życia potrzebuje niewiele. Na misji (nie wspominając już o wiosce) nie było generatora prądu, a wodę przynosiło się ze studni. I..., rzecz niewyobrażalna, nie było zasięgu! :-O

niedziela, 11 stycznia 2015

czwartek, 8 stycznia 2015

Mistral i mysz

Tak mi się przy okazji Objawienia Pańskiego zebrało na misyjne wspominki.
Gdy byłam w Kamerunie kilka lat temu, s. Nazariusza zawiozła nas do domu, gdzie mieszkają "nasze sieroty" - dzieci, którym pomagamy. Było tam kilkunastu chłopaków fajnych, rozgadanych (a raczej rozwrzeszczanych) i wesołych. Graliśmy razem w nogę jakimś flakiem piłki.

środa, 7 stycznia 2015

Życie zakonne kontra PKS

Żeby nie zapomnieć, że mamy Rok Życia Konsekrowanego, będzie coś o powołaniu zakonnym. Jest to historia z rodzaju "fakty autentyczne":

Dwie nasze siostry chciały dotrzeć do pewnej miejscowości na Podhalu, ale, niestety, na tej trasie nie kursował PKS. Złapały więc okazję i jadą samochodem z jakimś góralem. Kierowca chciał jakoś zagaić, więc zerkając na nie we wsteczne lusterko mówi:
- "Takeście młode, a takąście drogę obrały?"
- "Bo nie było autobusu" - odparła siostra....

No bo jak się nie jest za-motoryzacją, to trzeba być za-konnicą :-))))))


wtorek, 6 stycznia 2015

Jak poganin z poganinem

Bóg objawił się poganom. Czyli nam. Mamy się z czego radować, bo gdyby Jezus przyszedł jedynie do Izraelitów (z początku nawet Apostołowie tak myśleli), no to mielibyśmy pozamiatane. Łaska dla wybranych, a my - poza planem.
Na szczęście Bóg nie dzieli swoich dzieci na lepsze i gorsze. Wszyscy jesteśmy dla Niego ważni i kochani.
Także ci spośród nas - pogan, którzy jeszcze Go nie znają.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Pedagog dla niedojrzałego

Chociażbym była jak tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów, to nie udźwigną... mnie ku świętości, taki to ciężar. 
Nie umiemy o własnych siłach żyć według Ewangelii. Potrzebujemy łaski. Ale to nie oznacza, że pozostaje nam jedynie usiąść na fotelu i czekać aż ona spadnie z nieba. Jest coś co zależy do nas, bo Bóg uczynił nas wolnymi.

niedziela, 4 stycznia 2015

Popatrz w prawo

Już po świętach, ale nigdy za późno na prezenty.
Po prawej stronie bloga jest reklama mojej książki: "Łuskanie kłosów". Kto nie czytał, zapraszam do lektury. Można też z niej zrobić komuś prezent. Wystarczy na mój adres mailowy przesłać dane i wyślę książeczkę (można w zamian przekazać na konto dobrowolną ofiarę. Dobrowolną tzn. można też jej nie przesłać).
Inny może by się chwalił, ale ja stwierdzę tylko fakty:
Książka jest świetna! :-)))))))


sobota, 3 stycznia 2015

Prawo i łaska

Od dłuższego czasu zbieram się, żeby napisać na ten temat, ale jakoś mi nie idzie. Może dlatego, że, mówiąc o roli prawa i o działaniu łaski, łatwo wpaść w wyżłobione o wieków koleiny: po tej stronie są Hebrajczycy, a po przeciwnej - helleniści, tu - Augustyn, a tam - Pelagiusz i tak dalej aż do naszych czasów. Temperatura tych sporów zawsze prowadziła do niebezpiecznej polaryzacji stanowisk, jakby się musiały wzajemnie wykluczać.
A ja chciałam o tym w inny sposób. Tak bardziej egzystencjalnie i z własnego doświadczenia.

czwartek, 1 stycznia 2015

Rok łaski

Witam wszystkich w tym nowym 2015 roku. Jezus przyszedł, by "obwołać rok łaski", zatem niech będzie to czas błogosławiony.

P.S. Piękne były fajerwerki o północy.  Ale najważniejsza dla mnie noc miała miejsce już tydzień temu. Gdybym miała wybierać, puszczałabym sztuczne ognie w noc Bożego Narodzenia. Co wy na to?