niedziela, 6 stycznia 2019

To się już nie odzobaczy...

Boże Narodzenie, a  potem Epifania. To ma sens. Wydarzenie i objawienie. Fakt i jego percepcja. To własnie tak działa w naszym życiu. Pomiędzy prawdą, a jej przyjęciem przez nas jest przestrzeń. Czasem przekroczona z szybkością dźwięku, gdy dociera do nas słowo; czasem trwa to całe lat, gdy musimy dojrzeć do przyjęcie jakiejś prawdy.
Syn Boży stał się człowiekiem. To fakt, prawda, wydarzenie.
Jednak, by ta prawda przemieniła nasze życie, musi zostać objawiona, potrzebuje zajaśnieć przed nami, dotrzeć, rozbłysnąć.
"To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce - bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione" 1 J 1,1-2

Dobra Nowina zaczyna działać w naszym życiu dopiero wtedy, gdy ją ujrzymy, dotkniemy, posmakujemy, doświadczymy. Gdy się nam objawi.
Bo wtedy, to co się zobaczyło już się nie odzobaczy. Nie da się zaprzeczyć, ani wyprzeć. Po prostu staje się częścią naszego życia. 

Niech się tak stanie z prawdą o Wcieleniu Syna Bożego. On naprawdę przyszedł jako człowiek.

2 komentarze:

  1. Szczęść Boże :)
    Jak siostra ocenia i czy siostra wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Siostra się boi odpowiedzieć na te pytanie, że siostra zostanie wyrzucona z zakonu? Bez przesady. Cóż złego robi Jerzy Owsiak. Nic. Tylko dobrego. Sam Ojciec Leon Knabit na swoim profilu zeszłym roku napisał: WOŚP ma swoje niezaprzeczalne plusy. Zmobilizowanie tak wielkiej ilości ludzi do akcji zbiórkowej, to jest tworzenie społeczeństwa obywatelskiego. Tam dokąd dotarł sprzęt czy lekarstwa należycie wykorzystane, to tylko się cieszyć rzeczywistą korzyścią dla potrzebujących. Wiele ludzi młodszych i starszych ma dzięki tej akcji lżejszy żywot.

    OdpowiedzUsuń