piątek, 20 maja 2016

Milczenie złotem

"Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia, to milcz!"

No to milczę sobie...

26 komentarzy:

  1. Siostra zawsze ma coś mądrego do powiedzenia ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm...Siostro, czy to jakaś sugestia to zadających pytania? ;-) PS super fota, ale dlaczego kameleon nie jest zielony, wszak niepodobny do nas...zielonych ;-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie słowa powinny wisieć wygrawerowane wielką , pogrubioną czcionką przed głównym wejściem do szkół, uczelni, urzędów, w tym tego głównego na Wiejskiej oraz przede wszystkim w sercach tych osób, które jedyne co potrafią to ... oczerniać, plotkować czy po prostu paplać jęzorem dla samego gadulstwa! Ach! jaki piękny byłby wtedy świat! Niestety... to w czym się biedny człek "specjalizuje" najlepiej to głupota i nie zniknie ona i nie przemieni się w mądrość jeszcze dłuuuuugo. Jak to powiedział jeden z myślicieli: "są dwa rodzaje nieskończoności we wszechświecie, jednym z nich jest kosmos, a drugim...głupota ludzka". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm...Mmm...Auu...Auu...Aule zuchwały bazyliszek albo inny kameleon :-) TW Żabcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TW kermit się kłania ^.^ Co tam doktorku?

      Usuń
  5. Siostro, czy tym sposobem mamy doświadczyć tych rekolekcji ingnacjańskich? :-) Jakaś insynuacja?

    OdpowiedzUsuń
  6. "Głoś, w razie potrzeby używaj słów." św. Franciszek

    OdpowiedzUsuń
  7. SIOSTRO - PRZEPRASZAM! PROSZĘ WYBACZYĆ! Cisza - jest to mądre wychowanie, o ile pozwalamy w tym czasie Panu Bogu "przemawiać" do naszego serca! O ile pozwalamy i chcemy przyjąć Prawdę i nosić ją w sercu, w myśli, a później na ustach, w czynach... Najdłuższa droga jaką człowiek pokonuje w swoim życiu to ta z serca do głowy, do rozumu, myśli. Nie bez powodu... Proszę wybaczyć Siostro jeśli moje zachowanie wpłynęło w jakiś sposób negatywny na Siostrę. Obiecuję nie zadawać więcej pytań...jeśli Siostra sobie tego nie życzy. Wiem, czasami może to być bardzo drażniące czy niewygodne, a Siostra przecież jest także aż człowiekiem! PRZEPRASZAM! Pozostawiam szeroki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tylko dodam, że otwartość na Pana Boga jest dla każdego człowieka niezwykle trudna, ponieważ niezwykle przenikliwie i inteligentnie zamydlają nam oczy błyskotkami, zatykają nam uszy np "módną" muzyką i wypychają nam serca pozłacanymi szmaciakami! A kto to czyni, no kto? Ano drugi człowiek to czyni, a jakże! Jaki człowiek? Ano taki, który wcześniej dał się pokochać wszystkiemu temu (co powyżej), temu co bez znaczenia i bez wartości... i pisać można tak długo! A człek jak był chciwy tysiąc lat temu, tak chciwy i zachłanny dalej pozostał. Jak sprzedał drugiego człowieka za kilkadziesiąt srebrników, tak robi to nadal za więcej, a może nawet za mniej oszołomiony, zazdrosny, zawistny. I tak ten świat się kręci i tak ten bidny człek tak służy mamonie, sławie, pysze... oj służy! I kto to zrozumie? I kto przeskoczy tę falę nienawiści, przetrzyma potęgę obojętności i zło dobrem zwycięży?! Kto jest chętny na taką walkę? Warto , a może lepiej popisać sobie w klawisze, zrobić ładną minę i wciąż pod płaszczem baranka iść na łatwiznę z nowomodnym, skorumpowanym, dzikim światem? Gdzie i kiedy odnajdę Prawdę w drugim człowieku? Panie Boże czy żądam zbyt wiele?

      Usuń
    2. Ktoś kiedyś powiedział, że "najpewniejszą drogą, by spotkać Człowieka jest stać się nim samemu". Pewnie tak samo wygląda sprawa z "odnalezieniem Prawdy w drugim człowieku", bo trzeba nam wiedzieć, czego tak na/prawdę szukamy?

      Usuń
  8. "Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi." – Stefan Wyszyński

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pewna osoba wzbudza we mnie negatywne uczucia, to znaczny, że moje uczucia są złe czy tej osoby, która je we mnie wzbudza?

      Usuń
    2. Uczucia nie są złe. Pytanie brzmi:dlaczego je wzbudza i dlaczego oceniasz je jako negatywne...?

      Usuń
    3. A czym są wg ciebie uczucia skoro nie mają dla ciebie znaczenia tak pozytywnego, jak i negatywnego?

      Usuń
    4. Tak dla przypomnienia pewien Mądry człowiek powiedział te słowa i uważam, że zna się na rzeczy, choćby i nawet wykwalifikowanym psychologiem, terapeutą, pedagogiem zwykł nie być. Teraz księża studiują elementy psychologii i często-gęsto nie potrafią tego zastosować w praktyce, a można napisać, że wychodzi im to opacznie, na odwrót. Stąd, raz jeszcze proszę o usystematyzowanie pojęcia uczuć bo możemy błądzić lub opacznie się rozumieć. Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Uczucia są dla mnie materiałem poznawczym, gdy je szufladkuję zawczasu niczego więcej się nie dowiem, "wylewam dziecko z kąpielą"

      Usuń
  9. Skoro nadal milczymy, to możemy choć wsłuchamy się w te słowa, w tę muzykę i przejrzymy się w lustrze by zobaczyć obraz współczesnego człowieka : https://www.youtube.com/watch?v=PivWY9wn5ps

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś się zastanawiałam dlaczego tak trudno znaleźć stałego spowiednika; ojca duchownego, który potrafiłby poprowadzić na wyżyny duchowości... a teraz? Przepraszam, ale nie chcę się już nawet zastanawiać. Czy prawdą jest, że najciemniej jest pod latarnią, czy może jest tak, że człowiek naprawdę miał "wyjątkowe szczęście" trafiać na tych wyjątkowo odpowiednich? Naprawdę to wyjątkowo niezgłębiony temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czasami mamy zbyt wygórowane oczekiwania co do osoby naszego spowiednika. Jeden będzie przemawiał do danej osoby, a do innej już nie. Dużo zależy od naszego podejścia. Mi po śmieci mojego stałego spowiednika wbiło się do głowy, że już nigdy nie znajdę sobie innego, bo tamten był najlepszy. Przez 4 lata nie chodziłam przez to do spowiedzi, a wiarę zepchnęłam na "boczny tor". Ale w Wielki Czwartek zaczęłam się temu wszystkiemu z dystansem przyglądać i doszłam do wniosku, że zaraz kolejne święta, Chrystus ma zmartwychwstać, a we mnie nic się nie zmieni. Więc w końcu poszłam i już chwilę po, w czasie odbywania pokuty żałowałam tego. Po kilku tygodniach doszłam do wniosku, że niepotrzebnie i wróciłam do niego. Pomogła mi ta terapia wstrząsowa ;) Myślę, że warto szukać stałego spowiednika i nie zniechęcać się tym, że coś w poprzednich spowiednikach Ci nie odpowiadało bądź masz jakiś uraz do nich. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i mamy lepsze jak i gorsze dni czy momenty.

      Usuń
  11. Czyżby jakieś rekolekcje... ? Zatrzymaj się i wsłuchaj w ciszę?

    OdpowiedzUsuń
  12. "Gdy kota nie ma, myszy harcują"

    OdpowiedzUsuń
  13. "Wsłuchując się w Serce Boga...człowiek zaczyna słyszeć bicie ludzkich serc... http://www.siostrymisjonarki.pl/strona-pustelnika-5.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nadal milczymy ...?

    OdpowiedzUsuń
  15. "Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza?" (Łk 11, 40)

    OdpowiedzUsuń